Strona główna » Rainer Maria Rilke » Wiersze rozproszone i ze śpuścizny » Wziąłem raz pomiędzy moje dłonie
| A A A
polski
Akademia Humanistyczna
Kolekcja Niemieckiej Poezji Klasycznej

Biblioteka Główna im. Andrzeja Bartnickiego

Wydawnictwo Typografia Pułtusk

Bibliotheca Augustana
 
WZIĄŁEM RAZ POMIĘDZY MOJE DŁONIE

Rainer Maria Rilke

 

Wziąłem twoją twarz pomiędzy dłonie.
I wtem rozświetlił ją księżyca blask.
Nie do pojęcia to zjawienie płoche,
gdy górą niósł się przejmujący płacz.

Jak coś chętnego, co spokojnie trwa,
wydała się w trzymaniu rzeczą czystą.
A wszak nie było nic tej zimnej nocy,
co by ogromniej ode mnie stroniło.

O, płyniemy teraz do miejsc takich,
gdzie w powierzchnię małą uderzają
naszego serca wszystkie fale,
rozkosz ze słabością razem –
i komu w końcu je trzymamy?

Ach obcemu, co nas nie zrozumiał,
ach innemu, cośmy go nie znali,
twoim sługom, którzy nas wiązali,
wiosennym wiatrom, co przepadły wkrótce,
i tej ciszy, wiecznej utracjuszce.



Einmal nahm ich zwischen meine Hände... koniec 1913 roku, Paryż. Z Wierszy do nocy, ze spuścizny.