Strona główna » Rainer Maria Rilke » Wiersze rozproszone i ze śpuścizny » Ty z góry już utracona kochanko...
| A A A
polski
Akademia Humanistyczna
Kolekcja Niemieckiej Poezji Klasycznej

Biblioteka Główna im. Andrzeja Bartnickiego

Wydawnictwo Typografia Pułtusk

Bibliotheca Augustana
 
TY Z GÓRY JUŻ UTRACONA KOCHANKO...

Rainer Maria Rilke

 

Ty z góry już
utracona kochanko, nigdy nienadeszła,
nie wiem, jakie są miłe ci tony.
Już nie próbuję cię nawet, kiedy przypływ nadchodzi,
rozpoznać. Wszystkie te wielkie
obrazy we mnie, doświadczany daleko krajobraz,
miasta i wieże i mosty i nie-
spodziane zakręty drogi
i ta potęga tamtych przez bogów
przenikniętych niegdyś krajów:
wznosi się we mnie znaczeniem
ciebie, o uchodząca.

Ach, ogrodami jesteś,
ach, patrzyłem na nie z taką
nadzieją. Otwarte okno
w wiejskim domku –, a ty podeszłaś blisko
do mnie zamyślona. Szedłem uliczkami, –
a ty właśnie przechodziłaś tamtędy
i czasem lustra w sklepikach
jeszcze tobą drżały i odbijały spłoszone
mój zbyt nagły obraz. ­ Kto wie, czy nie ten sam
ptak przeszył nas śpiewem
wczoraj, samotnie, wieczorem?

Przełożył Andrzej Lam

 

Du im Voraus verlorne Geliebte... – zima 1913/14, Paryż. Wiersze 1910–1922.