Strona główna » Georg Trakl » Spis rzeczy » Ludzka nędza
| A A A
polski
Akademia Humanistyczna
Kolekcja Niemieckiej Poezji Klasycznej

Biblioteka Główna im. Andrzeja Bartnickiego

Wydawnictwo Typografia Pułtusk

Bibliotheca Augustana
 
LUDZKA NĘDZA

Georg Trakl

 

Zegar, co w słońcu wybija pięć razy –
Samotnych ludzi chwyta ciemny dreszcz,
Z ogrodu płynie szum bezlistnych drzew.
Przy oknie miga cień Zmarłego twarzy.

Może dlatego, że czas w miejscu staje.
Modre obrazy przed oczyma grają
W rytm statków, co się na rzece huśtają.
Pochód siostrzyczek wionie na bulwarze.

W leszczynie bawią się dziewczęta ślepe,
Jak kochankowie, co w śnie się splatają.
Może to muchy nad ścierwem śpiewają,
A może w łonie matki płacze dziecię.

Z rąk lecą astry modre i czerwone,
Usta Młodzieńca mrą obce i mądre;
Powieki drżą łagodne i zlęknione;
Czernią się snuje woń chleba w gorączce.

I zda się, że skądś krzyk okropny słychać;
Piszczele świecą z murów zawalonych.
Złe serce śmieje się w pięknych pokojach;
Przy Marzycielu jakiś pies przemyka.

W ciemności pusta trumna gdzieś się gubi.
Mordercy przestrzeń bieleje bezradnie,
Gdy w nocnej burzy się tłuką latarnie.
Skroń białą Szlachetnego wawrzyn zdobi.

 

 

Menschliches Elend – wiersz powstał nie później niż z początkiem grudnia 1912. Zachowała się wcześniejsza wersja pt. W szpitalu; podczas pobytu poety w krakowskim szpitalu wiersz przybrał jeszcze inną postać i tytuł Ludzki smutek.