Strona główna » Minnesang » Spis rzeczy » Walter von der Vogelweide
| A A A
polski
Akademia Humanistyczna
Kolekcja Niemieckiej Poezji Klasycznej

Biblioteka Główna im. Andrzeja Bartnickiego

Wydawnictwo Typografia Pułtusk

Bibliotheca Augustana
 
WALTER VON DER VOGELWEIDE

Walter von der Vogelweide tworzył w latach 1190‑1230. Nie jest pewne, czy jego przydomek oznacza miejsce pochodzenia, czy przybrane nazwisko poetyckie. Sam przyznawał się nie do szlachty rodowej, lecz do szlachty z usposobienia i rodzaju działalności (rozróżnienie nobilitas carnis i nobilitas mentis). Był więc najpewniej śpiewakiem wędrownym niewiadomego pochodzenia. Przebywał najpierw na dworze wiedeńskim, który ‑ prawdopodobnie wskutek sporu z Reinmarem, nauczycielem sztuki poetyckiej ‑ musiał po śmierci w 1198 r. hercoga z Babenbergu Fryderyka I opuścić, i potem zatrzymywał się na różnych dworach. Zachowała się notatka z 1203 r., w której biskup pasawski Wolfger von Erla przekazuje w Zeiselmauer koło Wiednia pieniądze Walthero cantori de Vogelweide na zakup płaszcza futrzanego.

Posługując się formą poezji moralizatorskiej (Spruch), komentował aktualne wydarzenia polityczne. Najstarsze tego rodzaju utwory powstały ok. 1198 r., kiedy po śmierci Henryka VI doszło do rywalizacji między Staufem Filipem i Welfem Ottonem, a Walter wsparł pierwszego i przebywał prawdopodobnie na jego dworze; napisał wtedy głośny utwór Usiadłem na kamieniu... (w obecnej prezentacji jego pierwsza część, najbardziej ogólna, zamyka reprezentację tego poety, jako aneks nienależący do minnesangu). Z tej opcji wynikało też potępienie papieża Innocentego III. Wkrótce jednak zwrócił się przeciw Filipowi, a po jego śmierci przeciw Ottonowi IV. Jako kolejnych mecenasów wymienia m.in. landgrafa Hermanna I Turyńskiego i margrafa Dietricha Miśnieńskiego. Według nieco późniejszej tradycji, zbioru pieśni pt. Wartburgerkrieg (Turniej w Wartburgu) powstałego ok. połowy XIII w., miał brać w 1207 r. udział w tej rywalizacji poetów wraz z Wolframem von Eschenbach, Reinmarem von Zweter i legendarnym Henrykiem von Ofterdingen; wygrywa Wolfram świetną pochwałą margrafa Turyngii. Pod koniec życia, ok. 1220 r., otrzymał lenno od cesarza Fryderyka II. W jednym z rękopisów znajduje się (niezweryfikowana) wzmianka, że zmarł i został pochowany w Würzburgu.

Już w średniowieczu został uznany za największego niemieckiego poetę lirycznego. Szczególna jego pozycja bierze się nie tylko z siły talentu, lecz także stąd, że przeciwstawiał się skostnieniu klasycznego minnesangu. Miejsce swoistego rytuału w stosunkach między mężczyzną i kobietą zajmują w jego pieśniach czułe odniesienia wzajemne, a z niejednego utworu odczytać można polemikę z poprzednikami, zwłaszcza z Reinmarem von Hagenau.

Obecna prezentacja zawiera cztery nowe przekłady: VI. Moja pani niełaskawa; VII. Wciąż mnie dziwi, co ta dama; XV. Na kamieniu siadłem sobie.

I. Na tę pieśń, w której występuje dawny topos utraty mowy w obliczu kochanki (strofa 3), odpowiedział Reinmar utworem Ich wil allez gâhen (Chcę zawsze spieszyć tam...), odnoszącym się ironicznie do kochanka nie umiejącego się zachować wobec damy: niechże ją opuści i nauczy się najpierw reguł dworskiego zachowania. Niezależnie jednak od stopnia znajomości dobrych manier jest pewne, że Walter miał większe poczucie humoru. Stąd też nawiązujący do grand chant courtois styl strofy 2 jest być może w świetle następnej zironizowany.

II. „Pieśń szachowa” jest bezpośrednią polemiką z utworem Reinmara Ich wirbe umbe allez, daz ein man (O wszystko staram się, co mąż...): Walter odpowiada matem danym konkurentowi. Także motyw kradzieży całusa pochodzi z tego utworu (3,4). Z kolei porównanie radości, jaką daje miłość, do dnia wielkanocnego (1,4) zostało ironicznie przejęte z polemicznego utworu Reinmara (III 3,5). Znamienne, że w strofie 2 właśnie owa sławiona dama udziela pieśniarzowi lekcji obyczajnego zachowania.

III. W tej pieśni samoświadomość Waltera‑poety wznosi się na wyższy poziom: porzuca on konwencjonalną formułę Reinmara: gdy ona umrze, zginę i ja, i odwraca jej znaczenie: to ona zginie, gdy nie stanie mojej pieśni (4,6). Niezwykle kunsztownie jest tu ujęta relacja między poetyckim, środowiskowym i konkretno‑indywidualnym wizerunkiem damy. Motyw starzenia się kochanka i zemsty miłosnej (strofa ostatnia) znany był od dawna; por. Horacego pieśń III 26.

IV. Istotny dla Waltera postulat wzajemności rozciąga się tu na wspólnotę udręki, którą pani Miłość ma zamienić na obopólną skłonność.

V. Strofy 3 brak w niektórych przekazach: uznawano ją również za pieśń samodzielną.

VI. Pieśń polemizuje z poglądem, że odrzuconą miłość można zastąpić inną; choć szuka się uzasadnienia w moralnym potepieniu kochanki, głęboka rana pozostaje na zawsze. Odżyło takie odczucie miłości w romantyzmie.

VII. Przeciwstawienie ogłady, rozumianej jako wartości duchowe, pięknu jako polorowi zewnętrznemu nie może nie mieć odniesień do rozróżnienia szlachectwa urodzenia i szlachectwa ducha. Znamienne, że kochanek stosuje to do siebie: choć nie zalicza się do mężczyzn obdarzonych urodą, pragnie, aby wybranka zdolna była w pełni dostrzec i docenić jego wartości wewnętrzne.

VIII–X. Utwory te reprezentują gatunek tzw. „pieśni dziewczęcych” (Mädchenlieder), które zamiast udręk sprawianych przez niedostępną damę serca przedstawiają szczęście czułego, zmysłowego i przelotnego spełnienia z kochającą dziewczyną, na ogół niższego stanu. W związku z tym i sceneria zmienia się na sielankową (locus amoenus); można też dostrzec wpływy gatunku pastourelle upowszechnionego w liryce wagantów. Walter znosi jednak z czasem przeciwieństwo między miłością wysoką i niską, opowiadając się za równym związkiem uczuciowym (herzeliebe, w interpretacjach nazywana ebene Minne). Wers X 2,5: hëre frouwe!, był różnie odczytywany, jako konwencjonalny okrzyk zdumienia lub jako porównanie siebie do damy z towarzystwa.

XI. Nie można wykluczyć rozumienia tego utworu jako żartobliwego komentarza do ówczesnych debat o aksjologii miłości.

XII. Tradycyjne i odznaczające się wielką pojemnością symboliczną przeciwstawienie lata i zimy przybiera tu kunsztowną formę: w oryginale kolejne strofy wykorzystują dla rymu samogłoski w kolejności alfabetycznej: a, e, i, o, u. Ezaw z 5,1, postać biblijna z Gen. 25,25, łączy się z wersem następnym atrybutem kosmatości. Nazwa klasztoru w ostatnim wersie, oryg. Toberlu, została rozszyfrowana jako Dobrilugk (dziś Doberlug), i na tej podstawie przypuszczano, że pieśń powstała na dworze margrafa miśnieńskiego. Chodzi o klasztor cystersów, założony w 1165 r. na obszarze Dolnych Łużyc; w jęz. łużyckim dobry lug znaczy „dobra łąka”.

XIV. Pod koniec życia Walter krytycznie obserwował obniżenie lotu i trywializację dworskiej poezji miłosnej. Dostrzegano tu pamflet na młodszego pieśniarza, Neidharta von Reuental.

Na miniaturze z kodeksu manessyjskiego (Codex Manesse, Manessische Liederhandschrift) Walter przedstawiony jest zgodnie ze słowami pieśni XVI Na kamieniu siadłem sobie...: siedzi na skale, założył nogę na nogę, oparł łokieć na kolanie, ręką wsparł policzek i podbródek. Zwój, podtrzymywany palcem wskazującym prawej dłoni, wspiera się na głowni miecza i biegnie swobodnie ku górze. W tej pustej i górnej przestrzeni rozmawiać już może tylko z Bogiem. Myśli też zapewne o prawach i zasadach, na których wspiera się ład powszechny.

Inny wizerunek pieśniarza, pochodzący z rękopisu z Weingarten, widnieje na ekslibrisie Kolekcji Niemieckiej Poezji Klasycznej.
                                                                                                                    A.L.