| A A A
polski
Akademia Humanistyczna
Kolekcja Niemieckiej Poezji Klasycznej

Biblioteka Główna im. Andrzeja Bartnickiego

Wydawnictwo Typografia Pułtusk

Bibliotheca Augustana
 
POŻEGNANIE

Joseph von Eichendorff


Doliny wy i góry,
Zielony lesie mój,
Radości me i smutki
Zachowa poszum twój!
Tam w dali utrudzony
Złowrogo huczy świat:
Namiotem twym zielonym
Mnie okryj jeszcze raz!

Gdy świt się rodzi blady
I ziemię kryją mgły,
Radośnie nucą ptaki,
Aż serce w piersi drży,
Niech zginie i przepadnie
Tej ziemi nędzny ból,
I niechaj zmartwychwstanie
Młodzieńczy zapał twój!

A las zielony kryje
Poważnych zapis słów
O dobrym, prawym czynie,
Miłości ludzkiej stróż.
Ja wiernie odczytałem
Słów prostych tajny znak,
I moją istność całą
Przeniknął jasny blask.

Już wkrótce cię pożegnam,
By w obce strony iść,
Na kolorowych ścieżkach
Dramaty życia śnić;
Lecz kiedyś w środku życia
Powagi twojej moc
Podźwignie samotnika,
Me serce młode wciąż.

 

 

Abschied – z powieści Ahnung und Gegenwart, 1815; w wyd. Dietzego z podtytułem Im Walde bei Lubowitz (W lesie koło Łubowic) w dziale Zeitlieder i z przypisem: „Pieśń powstała w tzw. ogrodzie zajęczym (Hasengarten), ulubionym miejscu Eichendorffa, przed odjazdem do Wiednia, dokąd poeta udał się wraz z bratem w październiku 1810, aby wstąpić do austriackiej służby państwowej”.


Posłuchaj
Pieśń Feliksa Mendelssohna-Bartholdy’ego O Täler weit, o Höhen (Abschied) śpiewa MendelssohnKammerChor Berlin

O Täler weit, o Höhen,
O schöner, grüner Wald,
Du meiner Lust und Wehen
Andächtger Aufenthalt.
Da draußen, stets betrogen,
Saust die geschäftge Welt;
Schlag noch einmal die Bogen,
Um mich, du grünes Zelt!   

Wenn es beginnt zu tagen,
Die Erde dampft und blinkt,
Die Vögel lustig schlagen,
Daß dir dein Herz erklingt:
Da mag vergehn, verwehen
Das trübe Erdenleid,
Da sollst du auferstehen
In junger Herrlichkeit!

Im Walde steht geschrieben
Ein stilles, ernstes Wort
Vom rechten Tun und Lieben
Und was des Menschen Hort.
Ich habe treu gelesen
Die Worte schlicht und wahr.
Und durch mein ganzes Wesen
Wards unaussprechlich klar

Bald werd ich dich verlassen,
Fremd in der Fremde gehn,
Auf buntbewegten Gassen
Des Lebens Schauspiel sehn;
Und mitten in dem Leben
Wird deines Ernsts Gewalt
Mich Einsamen erheben,
So wird mein Herz nicht alt.